Kret nieproszony gość w ogrodzie, jak z nim walczyć?

18.07.2012

Kret w ogrodzie nie jest już tak sympatyczną istotką jak postać znana nam z czeskiej bajki. Potrafi narobić wiele szkód, ale pamiętajmy też, że jest naturalnym wrogiem wielu szkodników roślin. 

Zieleń, która nas otacza jest przepiękna daje nam dużo zdrowia, dostarcza dużo tlenu, pięknie pachnie. Otoczeni nią czujemy się wspaniale. Ilu to właścicieli posiada piękne ogrody, w których rosną różne rodzaje prześlicznych kwiatów, krzewów, drzew czy żywopłoty otaczające ogród. Wszystko jest dobrze, kiedy nasza roślinność bujnie rośnie.

kopce kreta

kopce kreta fot. perfectgardeningtips.com

Gorzej kiedy nasza przeróżna zieleń zaczyna nie rosnąć, liście kwiatów więdną czy są „powyżerane”, a pąki kwiatów nie puszczają. Widać, że nasza roślinność traci atrakcyjność, a to znak, że do naszego ogrodu wkradli się jacyś nieproszeni goście – szkodniki. Jednym z takich szkodników, który dewastuje nasze plony i uprzykrza życie roślinom w ogrodzie jest kret.

Kret to ssak, który bardzo dobrze czuje się w glebach takich, które są bardzo wilgotne i próchnicze. Jest to szkodnik, który mieszka pod ziemią. Cechuje się tym, że kopie korytarze w poszukiwaniu pożywienia. Poprzez to, że krety kopią korytarze, automatycznie niszczą korzenie naszych roślin co nie pozwala im na normalny rozwój. Poza tym krety kopią kopczyki, niszczą w ten sposób nasz pięknie wypielęgnowany i przykoszony trawnik, jak również utrudniają koszenia trawnika. Poza tym jeśli wykopie kopczyk w miejscu, gdzie właśnie rośnie nasza roślina, przykryje automatycznie ją wilgotną ziemią, co doprowadzi do gnicia roślin.

Dżdżownice  w glebie sprawiają, iż nasza gleba jest zdecydowanie lepsza, co wpływa pozytywnie na naszą roślinność. Niestety kretw dużej mierze żywi się nimi, a więc jest to kolejny powód do tego, aby pogonić go z naszej posesji, gdyż źle to wpływa na glebę, a co za tym idzie na dobre funkcjonowanie roślinności. Krety posiadają dużą wrażliwość na różne zapachy, dźwięki czy drgania co można wykorzystać aby pozbyć się intruza z naszej posesji. Na rynku mamy dostępny duży wybór przedmiotów, które działają na zasadzie głośnego hałasu i są ruchome. Chodzi przede wszystkim o to, żeby było słychać różnego rodzaju dźwięki.

kret

kret fot. perfectgardeningtips.com

Ogrodnicy też stosują metodę z butelką, którą wkopują w korytarzach wykopanych przez kreta. Butelka wkopana szyjką do góry będzie się sprawdzać kiedy aura będzie wietrzna. Wiatr uderzający w butelkę sprawi, że z butelki będzie się wydobywał dźwięk gwizdu. Możemy zakupić także  elektroakustyczne urządzenie na baterie, które emituje narastające fale dźwięku i umieścić go w krecim korytarzu. Warto również pomyśleć o wkopaniu na naszej posesji dużej ilości palików, na których w zależności od dostępności materiału możemy wieszać różne elementy. Będą one hałasowały podczas wiatru. Najlepiej gdy są to puszki, które emitują duże natężenie hałasu lub wstążki.

Jak wiemy kret jest bardzo wrażliwy na różnego rodzaju zapachy. W sprzedaży są dostępne preparaty i substancje o silnym i ostrym zapachy, które pogonią kreta poprzez umieszczenie ich w krecich korytarzach. Innymi metodami stosowanymi przez ogrodników są nasączone szmaty na przykład naftą czy ropą, albo po prostu posadzenie roślin, które maja bardzo intensywny zapach takich jak czosnek, bazylia czy aksamitki. Możemy także zastawiać różnego rodzaju pułapki na krety na przykład wkopany słoik. Pamiętajmy że pozbycie się tego niechcianego intruza to nie taka prosta sprawa. Kret jak każde zwierzą ma instynkt i potrafi być bardzo sprytny. Należy tej czynności zatem poświęcić wiele cierpliwości i czasu.

Ale jeśli chcemy żeby nasz ogród tętnił zielenią musimy się wykazać dużą cierpliwością. Więc trzeba wyjść im naprzeciw i walczyć z nimi tym bardziej, że są na to sprawdzone metody.

Więcej w kategorii: Pielęgnacja ogrodu

Dodaj komentarz

One thought on “Szkodniki w ogrodzie – jak sobie z nimi radzić?

  1. Ja grabie liście standardowo. Uzywam grabi, takich większych i szerszych z Cellfast. Zawsze to sporo ruchu a przy mojej siedzącej pracy to nawet wskazane się poruszać