Mchy w ogrodzie

04.06.2012

Są niepozornymi roślinami. Z jednej strony wykorzystywane od wieków w ogrodnictwie japońskim zyskały popularność, jako rośliny mające być w centrum, będące głównym elementem japońskiego ogrodu.Mchy – bo o nich mowa są najciekawszymi i najmniej znanymi roślinami ogrodowymi.

Z ich miękkością i naturalną estetyką oraz zdolnością do prostego kształtowania w rękach wprawnych ogrodników zamieniały się w prawdziwe cuda. Cuda, którymi zachwycali się właściciele i które przykuwały uwagę odwiedzających. Cuda, które tak bardzo spodobały się Europejczykom, że zaczynają odkrywać mchy na nowo. I na nowo uczą się odmian i sposobów uprawiania.

mchy fot. www.morguefile.com

Nie jest dziełem przypadku, że zwrócono uwagę na mchy, nawet jeśli inspiracja ogrodem japońskim jest zbyt daleko idącą przyczyną. Mchy bowiem kojarzą się z wieloma pozytywnymi cechami, które każda osoba zajmująca się ogrodnictwem – profesjonalnie czy zupełnie amatorsko – chciałaby przenieść do swojego zielonego królestwa. Przede wszystkim mech to las. Środowisko pierwotne, nieskażone ludzką ręką, w swoim naturalnym stanie. Niezależnie od tego, gdzie mieszkamy mchy są wszędzie i zawsze wywołują to samo poczucie – harmonii i spokoju, naturalności i głębokiej spokojnej zieleni. Delikatne i miłe w dotyku, miękkie, ale gęste i wyraziste, są z tych wszystkich względów pożądane w każdym ogrodzie. Niezależnie od tego, w jakim stylu go prowadzimy.

W naturze mchy rosną właściwie na wszystkich rodzajach podłoży. Pamiętamy lekcje biologii, na której nauczycielka mówiła nam o mchach i porostach. Rosną wszędzie i łatwo się przystosowują. Gdy przypomnimy sobie o tej prostej zasadzie, oczywistym jest, że mogą rosnąć także w naszym ogrodzie. I to nie zmieni ich biologicznej charakterystyki – w zależności od wilgotności gleby w naszym ogrodzie możemy posadzić wiele różnorodnych gatunków;

Rokietki czy gajnik na glebie raczej wilgotnej, skalniaczek siwy czy płonnik włosisty na bardziej suchej. Możemy je sadzić w miejscach, w których inne rośliny, szczególnie na początku, nie miałyby zupełnie szans. Warto, po raz kolejny, przypomnieć sobie lekcję biologii. W naturalnym środowisku mchy są pierwszymi z roślin. Ich szybki rozwój i niskie wymagania powodują, że stają się prekursorami w świecie roślin. Ich obumarłe delikatne części tworzą biomasę, naturalny nawóz, który później stanie się pożywieniem dla kolejnych, bardziej rozwiniętych biologicznie roślin. Dlaczego i my nie mielibyśmy tego wykorzystać?

mchy fot. www.morguefile.com

 

Tworzą zielone dywany w miejscach, gdzie nie moglibyśmy choćby posiać trawy. Bo trawa jest wrażliwa, potrzebuje koszenia, nawozów, regularnej po prostu pielęgnacji. Mchami się nie martwimy. Tak jak w naturalnym ekosystemie świetnie sobie poradzą bez naszej ingerencji. Poza tym świetnie nadają się jako dopełnienie ogródków skalnych, roślin iglastych czy wszelkiego rodzaju ścieżek. Nawet tych z cegły, gdzie pomiędzy szczelinami wypełnionymi piaskiem, świetnie znajdą sobie miejsce do życia, tworząc tym samym zielony regularny wzór na całej przestrzeni.

 

Wyliczanie zalet mchów nie ma sensu. Zabrałoby to za dużo czasu. W czym tkwi jednak problem z ich wykorzystaniem w ogrodach? Jak to zwykle bywa – przede wszystkim z niewiedzy. Po pierwsze zawsze jest problem z dostępnością. Nie kupimy ich w szkółkach czy w zwykłych sklepach ogrodniczych. Skąd wziąć więc sadzonki do naszego ogrodu? Z miejsc, gdzie rośnie w naturalnych warunkach. Wystarczy mały kawałek darni z zakorzenionym mchem i już możemy powiedzieć, że odnieśliśmy sukces. Słabiutkich korzonków mchu nie warto dzielić czy specjalnie przygotowywać do przesadzenia. Wszystko zrobi za nas natura. Kawałek darni kładziemy w miejscu do tego przygotowanym, czyli przede wszystkim oczyszczonym z innych niepotrzebnych roślin i regularnie podlewamy. Obficie, codziennie od dwóch do trzech tygodni. Najlepszą porą do przesadzania mchu jest oczywiście wiosna. Mimo tego, że mech jest rośliną mrozoodporną, większe efekty osiągniemy, jeśli rozpoczniemy naszą pracę już po okresie przymrozków. Pod koniec kwietnia i w maju. Regularne podlewanie przy dosyć wysokich temperaturach dobowych sprawia, że mech rozrośnie się w mgnieniu oka.

 

Szczególnie podatna na przesadzenia i umieszczenie w ogrodzie jest przede wszystkim często spotykana w lasach darń zęboroga oraz płonnika. Pierwsza szczególnie pierwszoroczna ma kolor jasnozielony, wpadający czasami w żółty, druga natomiast charakteryzuje się dużą wysokością – sięgającą nawet 15 cm. Warto zacząć właśnie od nich i przekonać się, jak łatwo zaangażować Naturę w proces tworzenia naszego wymarzonego ogrodu.

Więcej w kategorii: Rośliny

Storczyki

storczyki we wnętrzu

Jeśli mówimy o modzie dotyczącej wystroju domu lub mieszkania, na pewno uwzględnia ona także rośliny….

więcej

Truskawki i ich uprawa

owoce truskawki

Truskawki są jednym z najsmaczniejszych polskich owoców, maja one wiele właściwości odżywczych, zawierają ogromna dawkę…

więcej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>