Maliny mają płytki system korzeniowy, nie wolno, więc przekopywać ani odchwaszczać podłoża wokół krzewów przy pomocy motyki, bo można w ten sposób bardziej im zaszkodzić niż pomóc. Dużo lepszym rozwiązaniem, jest ściółkowanie podłoża. Co drugi rok, zasilamy maliny mieszanką kompostu i obornika, którą rozrzucamy wokół krzewów. Nie przekopujemy. Maliny dla zawiązania owoców potrzebują dużej ilości wilgoci i to nawet zimą. W pogodne dni bezśnieżnej zimy warto, więc pamiętać o ich podlewaniu. W drugim roku od posadzenia w każdym krzewie zostawiamy 5-6 najmocniejszych pędów i przycinamy je do wysokości 1,2-1,5m. Resztę pędów usuwamy. Tak traktowane maliny wydadzą obfite plony.

